Coraz częściej podejmujemy próby samodzielnej nauki języków obcych. Nie chcemy tracić pieniędzy na drogie kursy czy szkolenia, a nierzadko brakuje nam po prostu czasu na to, by regularnie uczestniczyć w zajęciach organizowanych przez różne szkoły językowe, nawet te pracujące zdalnie. Całe szczęście samodzielna i taka domowa nauka angielskiego też bywa bardzo efektywna. Wszystko zależy tutaj od nas i od tego, jak do niej podejdziemy i czy zrobimy to na poważnie.

Angielskiego jak najbardziej można uczyć się samemu. Nie każdy będzie jednak w stanie to zrobić. Najwięcej trudności taka nauka przysporzy osobom, które mają problemy z organizacją swojego czasu pracy i potrzebują odgórnych poleceń, by jakoś sobie z nimi radzić. Jeżeli więc nie czujemy się na siłach, by samodzielnie motywować się do działania i weryfikować użyteczność poszczególnych materiałów edukacyjnych, lepiej będzie, jeśli rzeczywiście zapiszemy się na jakiś kurs. Samodzielną nauką najtrudniej się też zająć w momencie, gdy trzeba zaczynać od początku i nie ma się nawet podstaw językowych.

Jeżeli jednak po przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw dojdziemy do wniosku, że samodzielna nauka angielskiego mogłaby się u nas sprawdzić, nic nie stoi na przeszkodzie, by ją przynajmniej wypróbować. Dajmy sobie na to jeden miesiąc. Postanówmy, że przez cztery pełne tygodnie będziemy uczyć się sami w swoim domu. Gdy upłynie wyznaczony miesiąc, spróbujmy zweryfikować poziom swojej wiedzy, sprawdzają obiektywnie, czy zdołaliśmy się czegoś nauczyć. Możemy to zrobić poprzez wykonanie jakiegoś internetowego testu. Najpierw zróbmy go w pierwszym dniu nauki, a później powtórzmy po zakończonym miesiącu edukacji. Jeśli wyniki nie będą dla nas satysfakcjonujące, ponownie rozważmy opcję skorzystania z gotowego kursu.

Do samodzielnej nauki trzeba się również po prostu przyzwyczaić. Dajmy sobie trochę czasu na oswojenie się z nową sytuacją. Nawet jeśli początkowo nauka języka angielskiego nie będzie nam wychodzić perfekcyjnie, nie musimy tak od razu się do niej zrażać.